W latach 1948-1950 w Wielkopolsce…

… zaczął wzrastać opór wobec komunistycznego totalitaryzmu. Spośród szesnastu podziemnych organizacji młodzieżowych działających w 1948 r., jedynie cztery powstały w okresie wcześniejszym i kontynuowały swoją aktywność. Najdłużej w latach 1946-1950 działała w Rogoźnie organizacja nosząca nazwę „Niszcz Komunizm”, kierowana przez Zenona Bartkowiaka, urodzonego w Rogoźnie 10 kwietnia 1932 r. Organizacja „Niszcz Komunizm” liczyła osiem osób. Jej głównym celem była działalność propagandowa,
mająca uświadamiać lokalne społeczeństwo o zagrożeniach totalitarnego ustroju komunistycznego. Informację na temat działalności znajdujemy m.in. w decyzji prokuratora wojewódzkiego w Poznaniu z dnia 12 października 1994 r (L.dz.III.Ko. 161/94) wydanej Zenonowi Bartkowiakowi, w której stwierdzono, że „był jednym z organizatorów działającej w latach 1946-1950 na terenie Rogoźna nielegalnej młodzieżowej organizacji pod nazwą Armia Podziemna, której następnie zmieniono nazwę na „Niszcz Komunizm”. Losy organizacji opisuje sam Zenon Bartkowiak w artykule wydanym w gazecie „Goniec Rogoziński” z dnia 13.11.1997 r. Według relacji Bartkowiaka w noc poprzedzającą Święta Wielkanocne 1951 r członków organizacji brutalnie aresztowano a następnie przewieziono do Obornik, gdzie w piwnicach Urzędu Bezpieczeństwa poddano ich brutalnym metodom śledczym. Przesłuchaniom poddani zostali wszyscy członkowie organizacji, lecz mimo tego wiele rzeczy związanych z działalnością organizacji zostało nieujawnionych, w tym współpraca z Ruchem Oporu Armii Krajowej. Tak zasady konspiracji opisał sam Bartkowiak: „Nieujawnienie w toku śledztwa wszystkich działań niewątpliwie zawdzięczać należy nieudolności oficerów śledczych, jednak przede wszystkim konspiracyjnego sposobowi działalności polegającemu na tym, że poszczególne działania organizacji nie były znane wszystkim osobom do niej należącym lecz- poza polecającymi- tylko tym, którzy je wykonywali. W przypadku wykrycia pozostałe pozostały nieznane. Taka konspiracja umożliwiła organizacji skutecznie działać aż ponad cztery lata.”
Jak dalej opisuje, sama działalność polegała przede wszystkim na dezinformacji organów władzy komunistycznej, najczęściej poprzez kolportaż własnych materiałów oraz niszczeniu informacji, ulotek i plakatów wydawanych przez administrację komunistyczną. Organizacja ponadto zgromadziła skromny arsenał broni w postaci granatów, oraz broni krótkiej, która jednakże nie była nigdy użyta. Użycie jej było przewidywane na okoliczność zbrojnego konfliktu zachodu z komunistami, w którym mieliby wziąć udział członkowie organizacji. Zebrane przez komunistów, w toku rozpracowywania, materiały nie miały wystarczającej mocy dowodowej, stąd nie udało się udowodnić wielu osobom współpracy z organizacją. Osoby, które zatrzymano jako podejrzane szybko zwolniono z aresztu. Mimo to były one w przyszłości często wzywane na przesłuchania oraz nieustannie inwigilowane przez organa komunistycznej bezpieki. Zaprzestanie jakichkolwiek działalności operacyjnych wobec członków organizacji Niszcz Komunizm nastąpiło dopiero po zmianie ustroju w latach 90. Sprawę Rogozińskiej organizacji prowadził Powiatowy Urząd Bezpieczeństwa w Obornikach. Materiały zgromadzone w sprawie znajdują się pod sygnaturą IPN Po 003/339 (343/IV). Jest to pierwsza informacja w sprawie obiektowej toczonej przez UB. Dalsze akta śledcze znajdujące się w teczce obiektowej są datowane na 3 marca 1951 r. Oprócz organizacji „Niszcz Komunizm” w Rogoźnie działały jeszcze min. „Sarassani:/”Orlęta w locie”/”Za Waszą i Naszą Wolność” których dowódcą był Mieczysław Jankiewicz (grupa liczyła 6 osób), oraz „Za Wolność i Niepodległość”, której dowódcą był Henryk Jankowski (grupa liczyła 3 osoby). Przez lata komunistycznej okupacji ludzie działający w tych organizacjach byli poddawani perfidnej inwigilacji. Historia ich działalności została fałszywie zakłamana i wymazana ze świadomości Rogozińskiego społeczeństwa. Także i dziś mało wiemy o tych bohaterach, którzy znając cenę przeciwstawienia się komunistycznemu terrorowi, bez wahania stanęli do walki o prawdę i niepodległość naszej Ojczyzny. Do dziś dnia wielu byłych działaczy komunistycznych, którzy pieczołowicie dbali o to, aby prawda o bohaterach tamtych czasów nie wyszła na jaw, nadal zasiada na wielu eksponowanych stanowiskach samorządowych. Czasy, w których żyjemy nie doprowadziły do rozliczenia komunistycznego aparatu, w wyniku czego wielu byłych prominentnych towarzyszy partyjnych żyje w lepszych warunkach niż zapomniani polscy patrioci, którzy mieli odwagę rzucić głośne „nie!” w twarz sowieckiego ciemiężcy. (BT)

źródło: Goniec Rogoziński nr 21/622

(Odwiedzono 28 razy, 1 wizyt dzisiaj)

Opublikował: admin

Nazywam się Krzysztof Milewski. Mieszkam w Rogoźnie Wielkopolskim. Interesuję się lokalnymi sprawami, prowadzeniem stworzonych przeze mnie stron internetowych, gołębiami pocztowymi, psychologią, filozofią, rolnictwem ekologicznym, naturalnym budownictwem. Zapraszam do odwiedzenia moich stron: nowapiosenka.pl , matkaziemia.ovh , domygwiazd.pl , ugotujmycos.pl , znanepary.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *