Śmierć kierowcy w Marlewie

W piątek 8 lutego doszło do śmiertelnego w skutkach wypadku. Na skutek obrażeń 11
lutego zmarł niespełna 23-letni mieszkaniec Prusiec. Chłopak wracał swoim samochodem
marki Rover do domu w Pruścach. Najprawdopodobniej po manewrze wyprzedzania, stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w drzewo. Straż pożarną wezwał inny kierowca. Do dyspozytora straży pożarnej około godz. 17 została przekazana informacja o wypadku.
Na miejsce wyjechali obornicka straż i OSP Rogoźno. Do Marlewa wyruszyły także
radiowóz policji i karetka. Bok pojazdu od strony kierowcy został wgnieciony. W
środku nadal znajdował się mężczyzna. Ratownicy uwolnili go przy pomocy nożyc
hydraulicznych. Niestety kierowca doznał serii obrażeń wewnętrznych oraz urazów
głowy. Wągrowieckim lekarzom nie udało się go uratować. Pogrzeb młodego mieszkańca
Prusiec odbył się 16 lutego po mszy w tamtejszym kościele o godz. 11.00. Dotychczas
nie podano oficjalnej przyczyny tragicznego wypadku. Chłopak 30 września skończyłby
23 lata.

źródło: Goniec Rogoziński

(Odwiedzono 26 razy, 1 wizyt dzisiaj)

Autor: admin

Nazywam się Krzysztof Milewski. Mieszkam w Rogoźnie Wielkopolskim. Interesuję się lokalnymi sprawami, prowadzeniem stworzonych przeze mnie stron internetowych, gołębiami pocztowymi, psychologią, filozofią, rolnictwem ekologicznym, naturalnym budownictwem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *