Rogoźnianin złapany we Wrocławiu

Ponad tydzień zajęło policjantom z poznańskiego zespołu wytropienie mężczyzny, który kilka lat temu napadł na stację benzynową w Garbatce. Przestępca był ścigany od listopada 2016 roku, ale jego historia zaczęła się znacznie wcześniej. O ile do 2009 roku napadano w powiecie obornickim głównie na pocztę, sklepy i rogozińską filię banku, to od tej daty zaczęły się napady na stacje paliw. W maju 2009 roku zaczęła się seria sięgania po utargi ze stacji. Pierwszym celem bandytów stała się stacja paliw koło Budzynia. Późnym majowym wieczorem wkroczyła tam trójka zamaskowanych osobników, podczas gdy czwarty napastnik stał na zewnątrz przy samochodzie, obserwując teren. Napastnicy wyjęli broń (gazową) i sterroryzowali obsługę stacji. Wówczas nadjechali antyterroryści, którzy od pewnego czasu mieli wiedzę operacyjną o planowanym napadzie. Ujęto wtedy trzech napastników, czwarty zdołał zbiec. Napadu dokonali głównie rogozińscy bandyci z gangu H. Wraz z nim do celi trafili też B., W., oraz N. Ostatnim członkiem tego gangu był mieszkaniec Ryczywołu, który nie miał kartoteki, bo zwykle udawało mu się uciec. Tym razem wpadł. Wydawało się też wówczas, że stacje paliw będą bezpieczne. Minął rok… W sierpniu 2010 roku 22-letni Patryk z Rogoźna wpadł na pomysł, jak „zarobić” na wakacje – bo tak właśnie zeznał, gdy go ujęto. Wybrał budynek stacji w Garbatce. Stacja nie miała monitoringu, było ciemno i nikt niczego nie widział. Może to ośmieliło bandziorów, bo niedługo potem doszło do kolejnego napadu i znowu na stację paliw w Garbatce (w Dziewczej Strudze). 3 sierpnia 2014 roku trójka mężczyzn napadła na tę stację ponownie, a napaść była szczególnie brutalna. Wszyscy mieli po 20 lat. Sąd potraktował ich dosyć ulgowo – orzekł kary w zawieszeniu. Wyjątkiem był pochodzący z Rogoźna Bartosz F. Użył wówczas ostrego narzędzia, co zmieniło kwalifikację czynu. Bywał też notowany za posiadanie narkotyków i jazdę samochodem pod wpływem środków odurzających. Miał również zarzuty za włamanie do garażu oraz kradzież. Miał także sprawę za groźby karalne. Ostatecznie poznański Sąd Okręgowy skazał go jedynie za napad na stację paliw – na karę dwóch lat pozbawienia wolności i to bez zawieszenia jej wykonania – ukrywał się, a od listopada 2014 ścigano go listem gończym. Poszukiwano go bezskutecznie przez ponad trzy lata. 3 kwietnia br. przekazano sprawę policjantom z poznańskiego Zespołu Poszukiwań Celowych. Ci w kilka dni ustalili, że poszukiwany mężczyzna wynajmuje mieszkanie we Wrocławiu i tam pracuje „na czarno” jako budowlaniec. Bartosz F. wpadł w ręce funkcjonariuszy w miniony czwartek około godziny 5 nad ranem we Wrocławiu.

źródło: Goniec Rogoziński nr 10/664

(Odwiedzono 667 razy, 1 wizyt dzisiaj)

Autor: admin

Nazywam się Krzysztof Milewski. Mieszkam w Rogoźnie Wielkopolskim. Interesuję się lokalnymi sprawami, prowadzeniem stworzonych przeze mnie stron internetowych, gołębiami pocztowymi, psychologią, filozofią, rolnictwem ekologicznym, naturalnym budownictwem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *