W Gościejewie rolnicy też protestowali

Dziś rolnicy nie strajkują bo wybierają rady sołeckie i sołtysów, a pola wymagają nakładów pracy. Jednak wcześniej, gdy w Warszawie wrzało, jak niegdyś za Samoobrony (z wyjątkiem „nieco lepszych” ciągników unijnych) przez Oborniki przejechało 20-30 ciągników. Zablokowały przejazd głównymi ulicami, a żaden z kierowców nie odważył się ich wyprzedzić. Pomimo, że protest rolników był jednym z największych od lat, większość mieszkańców nie wiedziała o co w tym wszystkim chodzi – i trudno im się dziwić, bo o co chodzi?

Rolnicy w stolicy domagali się odszkodowań za straty w uprawach spowodowane przez dziki, interwencji na rynkach wieprzowiny i mleka oraz zakazu sprzedaży ziemi cudzoziemcom. Wspierali ich rolnicy, którzy nie pojechali do Warszawy organizując protesty w całej Polsce. W Wielkopolsce największa taka akcja miała miejsca na drodze krajowej nr 5, gdzie pięćset ciągników zablokowało przejazd. Również w Gościejewie blisko trzydzieści ciągników ustawiło się na polu wzdłuż drogi krajowej nr 11. Do pojazdów przyczepione były flagi narodowe. Protest trwał dwie godziny. Powtórzono go dwukrotnie. Kolejnego dnia strajkujący przejechali kolumną z Gościejewa do Gołaszyna.

gosciejewo-strajkujacy-rolnicy
źródło: Goniec Rogoziński nr 6/607

(Odwiedzono 23 razy, 1 wizyt dzisiaj)

Opublikował: admin

Nazywam się Krzysztof Milewski. Mieszkam w Rogoźnie Wielkopolskim. Interesuję się lokalnymi sprawami, prowadzeniem stworzonych przeze mnie stron internetowych, gołębiami pocztowymi, psychologią, filozofią, rolnictwem ekologicznym, naturalnym budownictwem. Zapraszam do odwiedzenia moich stron: nowapiosenka.pl , matkaziemia.ovh , domygwiazd.pl , ugotujmycos.pl , znanepary.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *