Błąd dyspozytora – czyli o karetce z Rogoźna w teleexpressie

karetka-ratownikDzisiaj w teleexpressie została przedstawiona następująca sytuacja:
Nieprzytomny mężczyzna w Szamotułach czekał na przyjazd karetki kilkadziesiąt minut, bo zamiast z miejskiego szpitala, przyjechała ona z oddalonego o 30 kilometrów Rogoźna. To był ewidentny błąd dyspozytora z Poznania, ale nie będą wyciągnięte żadne konsekwencje.
Pomocy ratowników potrzebował mężczyzna, który zatrzasnął się we własnym mieszkaniu. Później okazało się, że stracił on przytomność.
Przed karetką pogotowia przyjechała straż pożarna. Pogotowie dotarło po kilkudziesięciu minutach. Jechało z Rogoźna.
W tym samym czasie pod miejskim szpitalem w Szamotułach bezczynnie stały karetki. Trzeba dodać- kilkaset metrów od wypadku. Sprawę wyjaśnia Starostwo Powiatowe. Pismo z prośbą o interwencję wpłynęło także do wojewody wielkopolskiego.
Władze pogotowia ratowniczego z Poznania zapowiadają, że zrobią wszystko, by więcej do takich pomyłek nie doszło.
źródło: tvp.pl

(Odwiedzono 15 razy, 1 wizyt dzisiaj)

Opublikował: admin

Nazywam się Krzysztof Milewski. Mieszkam w Rogoźnie Wielkopolskim. Interesuję się lokalnymi sprawami, prowadzeniem stworzonych przeze mnie stron internetowych, gołębiami pocztowymi, psychologią, filozofią, rolnictwem ekologicznym, naturalnym budownictwem. Zapraszam do odwiedzenia moich stron: nowapiosenka.pl , matkaziemia.ovh , domygwiazd.pl , ugotujmycos.pl , znanepary.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *